
W metrze trudno będzie ukryć bombę, ponieważ zostaną zainstalowane kamery, które dokładnie zarejestrują twarze pasażerów. Urzędnicy uważają, że metro jest szczególnie narażone na zamachy, dlatego właśnie tam pojawią się urządzenia poprawiające bezpieczeństwo. Nowy system ma być wzorowany na tym z Wielkiej Brytanii. Kamery umieszczone zostaną w miejscach innych niż obecne, a także pojawią się nowe. Najlepsze efekty będą po zainstalowaniu kamer na schodach, bo dokładnie widać twarze pasażerów.
Policja stworzy listę osób poszukiwanych. System przeanalizuje komputerowo rysy twarzy i porówna je z tymi z policyjnej bazy danych.
Do akcji przyłączy się także ratusz. Miasto kupi specjalne bramki do wykrywania materiałów pirotechnicznych lub zaopatrzy patrole w odpowiednie urządzenia.
System zostanie przetestowany jeszcze w tym roku. Na początku w samochodach. Ratusz podpisał umowę z firmą, która na jednym ze skrzyżowań w Centrum założy kamery i system, który odczytuje tablice rejestracyjne. To pozwoli odnajdować skradzione samochody.
System rozpoznawania twarzy i osób w metrze wyniesie miasto 400 tys. zł. Całość natomiast będzie kosztować nawet kilkadziesiąt milionów złotych.