Dewastowane są autobusy, pociągi, przystanki, stacje kolejowe. Miejskie Zakłady Autobusowe ogłosiły, że w ubiegłym roku na skutek działań wandali straciły prawie 900 tys. złotych.
Do demolowania mienia publicznego dochodzi nie tylko w nocy, ale również w dzień. Wandale malują autobusy, pociągi, rozbijają szyby, uszkadzają siedzenia, kasowniki, wyrywają poręcze, piszą markerami wodoodpornymi na ścianach i umieszczają ciężko usuwalne wlepki.
Ostatnio wandale zdemolowali wagony SKM, wcześniej zniszczyli nowo kupione piętrusy, a już biorą się za budynki z kasami biletowymi na nowo wyremontowanych stacjach Powiśle i Ochota.
Dobrym pomysłem pozbycia się problemu jest zastosowanie powłoki "antygraffiti", w miejscach, które są atrakcyjne dla graficiarzy. Nie wystarczy jednak tylko zamalowywanie grafitti, czyli usuwanie skutków. Ważna jest też prewencja.
Rozwiązaniem jest stały nadzór poprzez instalowanie monitoringu na stacjach, w pociągach i autobusach. Chuligan, który miałby świadomość, że zapłaci wysoką karę pieniężną za niszczenie dobra wspólnego, dwa razy zastanowiłby się zanim by gdziekolwiek cokolwiek namalował.