
Na przystankach, na których dotychczas nie było żadnych wiat, pojawią się zadaszenia. Zarząd Transportu Miejskiego zamówił 70 wiat za kwotę 1,4 mln złotych. Prezentujemy je na zdjęciu, pochodzącym ze strony www.ztm.waw.pl
Czy nowoczesne wiaty spełniają swoją funkcję? Większość warszawskich przystanków wygląda właśnie w ten sposób. Czy zastosowanie tego rodzaju zadaszenia wychodzi na przeciw oczekiwaniom pasażerów?
Niestety odpowiedź jest niezadowalająca. Wiata ze zdjęcia sprawdza się wyłącznie na przystankach, gdzie wsiada i wysiada mała liczba podróżujących. Analizując ruch na przystankach, na niedawno remontowanej trasie tramwajowej w Alejach Jerozolimskich, łatwo dostrzeżemy mankamenty.

Po pierwsze wiaty są za małe i oczekujący pasażerowie nie mogą schować się, gdy pada lub wieje wiatr. Rozwiązaniem są pełne zadaszenia przystanków, na całej ich długości. Obok prezentujemy tego typu rozwiązanie pochodzące ze Szwajcarii.
Poza tym przystanki mają zbyt małą powierzchnię, co znacznie utrudnia przemieszczanie się osób wsiadających i wysiadających z autobusu lub tramwaju. Efekt jest taki, że podróżujący komunikacją publiczną na uczęszczanych trasach potykają się o siebie.
Pasażerowie nie mieszczą się na przystankach, również z powodu zastosowania zatok dla pojazdów. Ponadto czas podróży autobusem wydłuża się przez to, że kierowca musi wjechać do zatoki, a następnie z niej wyjechać, włączając się na nowo do ruchu.