Ratują pierwszy polski Supersam
śro, 22 marzec 2006
Pierwszy polski sklep samoobsługowy ma zostać wyburzony. W jego obronie stanęło 1,5 tys. osób, które podpisały sie pod listem, który trafił do wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Supersam przy pl. Unii Lubelskiej mimo swoich lat emanuje lekkością kształtu i dachem na wzór orientalnego wachlarzu. Jego architektura z 1962 roku wyróżnia go od prostackich hipermarketów.
Niektórzy uważają go za dobro kultury, którego trzeba bronić.
Jeden ze studentów Uniwersytetu Warszawskiego umieścił w internecie apel o wpisanie Supersamu do rejestru zabytków architektury polskiej XX w. Zebrał do tej pory 1,5 tys. podpisów, a chętnych wciąż przybywa. Akcję poprali nawet znawcy architektury, pracownicy uczelni wyższych z całej Polski i cała rzesza studentów.
Apel społeczny w sprawie obrony Supersamu otrzymał generalny konserwator zabytków Tomasz Merta. Inicjator listu apeluje w nim o podjęcie natychmiastowych działań, które ochronią Supersam oraz pozwolą na wpisanie go do rejestru zabytków architektury.
Prezes sklepu Grzegorz Majewski nie popiera działań obrońców. Przekonuje ich, że Supersam jest w okropnym stanie a raport o jego stanie technicznym jest bardzo negatywny. Planuje w jego miejscu postawić piękny budynek, z którego stolica będzie dumna. Znajdzie sie w nim miejsce także na nowy Supersam.